:: Interwencje

 

:: 27.08.2009 - koty na terenie stoczni

 
Od pewnego czasu otrzymujemy informacje o kotach głodujących na terenie stoczni. Gdy zakład stanął a pracujący tam ludzie odeszli, koty przestały być dokarmiane - obecnie robi to mała grupa ludzi. Koty są w większości niesterylizowane, nie jest znana rzeczywista skala problemu. Prośba o pomoc.

28.08.2009

Udałem się dzisiaj na miejsce, jednak wejście na teren stoczni nie było możliwe. W rozmowie pani z biura stoczni potwierdziła, że wraz z opuszczeniem zakładu przez pracowników koty przestały być dokarmiane, przez co obecnie są głodne oraz, że są niesterylizowane, a obecna pomoc nie wystarcza. Pani ta współpracowała wcześniej z TOZ w zakresie dokarmiania i sterylizacji kotów. Nadal nie jest znana skala problemu, ponieważ większość kotów chowa się w niedostępnych miejscach przez co obecnie nie ma możliwości ich policzenia. Okazało się również, że w akcję pomocy kotom w stoczni zaangażowany jest Zwierzęcy Telefon Zaufania, jednak jak wynikało z telefonicznej rozmowy z Prezes ZTZ, współpraca prawdopodobnie nie będzie możliwa. Sprawa w toku.

wol. Radosław Jączek

14.09.2009

Dotarłam do jednej z kocich opiekunek na terenie stoczni, która wciąż jeszcze tam pracuje. Długo rozmawiałyśmy na temat sytuacji kotów w stoczni. Trudno zdaniem tej Pani oszacować liczbę osobników, które są rozproszone po terenie stoczni. Optymistycznym jest fakt, że zarówno pracujący jak i zwolnieni już pracownicy dochodzą i dokarmiają koty na terenie stoczni. Niestety robią to tez niektóre obce osoby całkiem bezmyślnie, śmiecąc okrutnie i w związku z tym obecny zarządca stoczni nie jest zadowolony z tego faktu. Zaproponowałam naszą stałą ofertę sterylizacyjną i kastracyjną. Opiekunka zobowiązała się przekazać ją innym opiekunom z terenu stoczni, którym koty ufają na tyle by dać się złapać. Większość osobników to prawdziwe dzikusy, które unikają kontaktu z człowiekiem poza wymagane minimum przy misce. Po rozpoznaniu sytuacji, zaproponowaniu z naszej strony nieodpłatnego leczenia i sterylizacji i przy świadomości zaangażowania ZTZ w sprawę uważam, że naszą interwencję można na tym zakończyć.

insp. Anna Kiepas-Kokot

30.09.2009

Zadzwoniła do mnie Pani ze Stoczni z Ochrony z Bramy Arsenał, która już wcześniej pomagała nam odławiać stoczniowe koty do sterylizacji. Teraz również deklaruje taką pomoc z potrzebą odebrania ich od niej po zgłoszeniu telefonicznym. Po rozpoznaniu możliwości naszego działania skontaktujemy się z Panią w sprawie transportu odławianych kotów. Wolontariusz Radosław Jączek przekazał jednej z opiekunek stoczniowych kotów ulotki na temat sterylizacji, które obiecała rozpowszechnić między opiekunami oraz środki przeciwpasożytnicze, do zwalczania pasożytów zewnętrznych i wewnętrznych.

insp. Anna Kiepas-Kokot

05.10.2009

W dniu dzisiejszym zostały przewiezione dwie klatki pułapki. Jesteśmy w kontakcie telefonicznym z osobą dokarmiającą, która zobowiązała się odławiać koty na zabiegi sterylizacyjne.

insp. Beata Kluś

06.10.2009

Przywiozłam rano jedną kotkę na zabieg sterylizacji. Jutro kotka zostanie wypuszczona do innej populacji kotów wolnożyjących pod opiekę naszej wolontariuszki - nie wróci na teren stoczni.

insp. Beata Kluś

07.10.2009

Od opiekuna kotów z którym miałam kontakt telefoniczny dowiedziałam się, że nastąpiła zmiana planów. Wg uzgodnień z Panią Teresą Piątkiewicz z ZTZ która zaangażowała się w pomoc kotom stoczniowym - koty mają pozostać w stoczni, gdzie będą miały zapewnioną opiekę i schronienie. Opiekun kotów odmówił pomocy w odławianiu kotów. Interwencję zamykamy.

insp.Beata Kluś





 

 

 

 

 

AKTUALNOŚCI | Pokaż link strony | Cofnij | TOP