|
:: NIE ZABIERAJ ZWIERZĄT Z LASU 22.04.2010r.
|
|
NIE ZABIERAJ ZWIERZĄT Z LASU
Wiosna zachęca nas do spacerów po lesie i przyglądania się przyrodzie. I niech tak zostanie, a nasze wycieczki niech kończą się na przyglądaniu. Niestety każdego roku w okresie lęgów ptasich i wykotów zwierzyny leśnej dramatem staje się znoszenie z lasu młodych zwierząt celem „uratowania ich". I w imię udzielenia pomocy wyrządza się im największą z możliwych krzywd. Maj i czerwiec to miesiące, kiedy na świat przychodzą małe sarny. Przeważnie są jedynakami, rzadziej dwojaczkami. Nowo narodzone koźlę waży mniej niż dwa kilogramy. Już dwie, trzy godziny po urodzeniu zaczyna stawiać pierwsze kroki, ale jest jeszcze tak słabe, że przez pierwsze trzy dni nie opuszcza miejsca urodzenia. Później zaczyna podążać za matką na niewielkie odległości, jednak przez większą część dnia pozostaje samo. Sarna przychodzi kilkanaście razy w ciągu dnia, by nakarmić „malucha". Młode nie mają zapachu i to przez pierwsze dwa tygodnie życia jest ich mechanizm obronny. Matka uważa, by nie położyć się zbyt blisko dziecka i nie pozostawiać zapachu, który mógłby przyciągnąć drapieżniki. Przez pierwsze dwa tygodnie życia jedyną reakcją małych w obliczu niebezpieczeństwa jest mocne przylgnięcie do podłoża w bezruchu. Pozostawione bez mamy są bezpieczne, bo na węch ich nikt nie wykryje, nawet pies. Zagrożeniem staje się wzrok człowieka, który to, co zobaczy musi dotknąć, a to, co dotknie zabrać sobie. Matka z pewnością czuwa w pobliżu i czeka tylko by ciekawski człowiek poszedł już sobie, by mogła je nakarmić i odejść by nie wabić swoim zapachem drapieżników. Ingerencja w świat dzikich zwierząt jest zasadna tylko wtedy, gdy zwierze jest ranne, czy okaleczone np. w wyniku wypadku komunikacyjnego. W razie znalezienia zwierząt w pasie drogowym, zranionych w kolizji z pojazdami na drodze, należy powiadomić Pogotowie Interwencyjne ds. dzikich zwierząt za pośrednictwem Straży Miejskiej pod tel. 986.
Apelujemy o poszanowanie życia i zachowań dzikich zwierząt. Tyle już namieszaliśmy w ich życiu i wciąż nie możemy zrozumieć, że one wcale nie chcą tego, co my? Nawet, jeżeli jakimś cudem uda się wykarmić młode koźlę krowim mlekiem, jego życie już nigdy nie będzie takie jak zaplanowała je natura. Pamiętajmy - dzikie zwierzę w lesie zostawmy w spokoju.
|

